coosure: Jestem gorsza od innych - moc porównywania

Jestem gorsza od innych - moc porównywania

Znasz to uczucie, kiedy czujesz się gorsza od innych? Że wszyscy do okoła są lepsi, ładniejsi, mądrzejsi? Widzisz jaki wizerunek człowieka kreują media? Jak ludzie podążają za tym co jest tak mało istotne, wyretuszowane, piękne i nieprawdziwe? 

Dzisiejsze czasy są trudne. Ludzie porównują się do innych. Chcą być jak inni gubiąć siebie przy okazji. Trudno jest dojść do samoakceptacji, a jednocześnie odwagi. Trudno jest zrozumieć, że nie ma ludzi gorszych, lepszych i wszyscy jesteśmy tak samo ważni. Nie ma ludzi mądrzejszych i głupszych - każdy żyje na swój sposób i NIKT nie powinien się porównywać. Jeżeli kiedykolwiek ktokolwiek powie Ci, ze jesteś taka, taka i taka - nie słuchaj! BĄDŹ w tym wszystkim SOBĄ. Taką jaką byłaś, jesteś i będziesz - szczęśliwą, kochającą, dążącą do swoich celów - a nie innych ludzi.


Media od zawsze będą manipulować, wiecie.. po coś muszą produkować wszystkie te pożal się gadżety, tabletki i inne tego typu. Po to, żeby ludzie uważali się za gorszych, a te wszystkie magiczne rzeczy nagle to zmienią.

Ja tez miałam taki moment w swoim życiu, a właściwie kilka. Uważałam się, że wszyscy do okoła są lepsi pod różnymi względami. Nie ważne czy to wiedzy, wyglądu, zainteresowań.. po prostu są lepsi. DAŁAM sobie to wmówić, a inni zamiast mnie wspierać dołowali jeszcze bardziej. Ktoś jest lepszy, bo osoba A zrobiła to inaczej, bo ci się nie uda i takie tam. I ja w to wierzyłam.. Otworzyłam oczy kiedy wyjechałam, kiedy wyjazd do innego kraju pokazał mi kto jest prawdziwym człowiekiem, kto jest przyjacielem (okazuje się, że jest ich mało). Gdzie to wszyscy inni zaczęli zazdrościć mi - ale to nie o to chodzi, nie chodzi o to żeby czuć się lepszym, żeby inni czuli zazdrość.. Chodzi o to, żeby zrozumieć SIEBIE, swoje potrzeby, swoje możliwości i swoje plany. 


Przede wszystkim ta zazdrość ich zgubiła. Inni uważają, że jak żyje za granicą to jestem lepsza, a wręcz przeciwnie.. jestem taka sama, może ciut odważniejsza. Bo miałam odwagę coś zmienić, niż siedzieć na tyłku i nie robić (zmieniać) nic. Ale nie leżę na kasie, a ona nie spada mi z nieba. Pracuje, żyję i tęsknie za Polską..

Kultura w Wielkiej Brytanii pokazała mi, że tutaj każdy człowiek jest równy. Jeżeli chce coś robić to mogę to robić, jeżeli chce wyjść w piżamie na ulicę to idę - bez głupich spojrzeń, dziwnych komentarzy i śmiechu. Poziom tolerancji w każdej dziedzinie jest większy. Tutaj każdy zajmuje się sobą, swoimi sprawami, swoimi problemami i nikt nikomu nie zagląda do gara, portfela czy szafy. Potrzebujesz pomocy? Możesz śmiało o tym powiedzieć, a znajdą się ludzie, którzy bez zbędnych pytań udzielą Ci pomocy. Ot tak, z dobroci serca. Przepraszam, że to mówię, ale Polska w kulturze jest naprawdę dużo daleko.. to ludzie tworzą świat, a nasz jest poryty. I nie chce tutaj wrzucać wszystkich do jednego worka, bo i w Anglii znajdą się osoby, które nie mają kultury. Chce po prostu zaznaczyć, że to wszystko zależy tylko i wyłącznie od ludzi..


Zrozumiałam, że jestem wartościowa. Że mam swoje plany i marzenia. Że mam pasję i chce ją rozwijać, a z niej stworzyć swój biznes. Że jestem WOLNA. Uwolniłam się od toksycznych ludzi, nauczyłam się mówić "NIE" ale chyba najważniejsze podeszłam z większym dystansem do życia i ludzi. W nosie mam hejt, w nosie mam wścibskie komentarze i w nosie mam wszystkich tych, którzy chcą żyć za mnie. Moje życie nalezy TYLKO DO MNIE.

A Twoje tylko do Ciebie, więc nie pozwól by inni nim kierowali!

26 komentarzy:

  1. Jak bym miała żyć takimi porównaniami, to zabrakłoby mi czasu na to, co najważniejsze. Dla siebie jestem wystarczająco piękna i mądra, reszta mnie mało obchodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łatwo mówić... wydaje mi się, że koniec końców to dopiero próba czasu jest w stanie pokazać, jak bardzo akceptujemy i cenimy siebie, a ile jest jeszcze przed nami. Zgadzam się z Tobą całkowicie. Również uważam, że naszym największym wrogiem jest zazdrość, a jednak tak trudno jest się jej pozbyć.

    Pozdrawiam, Jula
    surykatury.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z Tobą nikt nie powinien się ze sobą porównywać, bo każdy jest inny i każdy jest wartościowy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą ale uważam tez, ze nie jest to takie łatwe. Akceptacja siebie w czasach gdzie widzimy w internecie idealnych ludzi jest niesamowicie trudna i potrzeba wiele czasu, żeby to zrozumieć a czasem nawet dopiero dojrzeć do pewnych spraw.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami się w tym gubimy . A przecież najcenniejsze jest być po prostu sobą . I by być szczęśliwym trzeba najpierw pokochać siebie

    OdpowiedzUsuń
  6. Tym postem dałaś mi do myślenia...uważałam, że jestem osobą, która ma gdzieś zdanie innych dopóki faktycznie się z tym nie zetknęłam. Czeka mnie długa droga do tego, żeby dojść do samoakceptacji w pełni.

    Pozdrawiam,

    weruczyta

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo piękny i wartościowy post. Trudno się z tobą nie zgodzić. Czasem taki wyjazd i zmiana perspektywy pomagają nam spojrzeć na sytuację inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mądry post. Ja w Belgii często wychodziłam z psem w piżamie i było spoko, w Polsce nie wiem, nie zamierzam się powstrzymywać xD
    Ja dopiero niedawno p r a w i e nauczyłam się nie porównywać do innych. Nieraz niestety jeszcze tracę rozum, ale szybko sobie przypominam, że każdy jest inny, ale równy

    OdpowiedzUsuń
  9. Wieczne porównywanie się do innych potrafi odebrać radość z życia. Naszego życia, które mamy. A mamy tylko jedno. Powtórek nie będzie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Przepiękne zdjęcia. Czasem, mając gorszy czas może i się porównuję, ale na ogół z rozsądku staram się nawet nie patrzeć na innych. Nie ma sensu się dołować, wystarczy znależć pozytywy u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mądry post, ja się oduczyłam tego porównywania☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne zdjęcia. Ja tam nigdy do nikogo się nie porównywałam. Jestem jaka jestem i dobrze mi z tym.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mieszkałam w Wielkiej Brytanii, a dokładnie w Londynie przez 3,5 roku. Wróciłam do Polski w marcu. To prawda że wyjazd za granicę dużo uczy tolerancji. Tam nikt nikogo nie ocenia tak jak u nas. Nauczyłam się tam żyć swoim życiem i staram się coraz bardziej iść w tym kierunku. Gdyby każdy zajął się sobą świat byłby piękniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny i szczery post! A zdjęcia wyszły ładnie, piękna miejscówka!
    Buziaki, mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. jesteśmy jedyni, niepowtarzalni w swoich wadach i zaletach, nie warto tracić życia na porównywanie się do innych.
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Podpisuję się pod tym, co napisałaś. Każda z nas jest wartościowa i każda z nas zasługuje na wszystko, co najlepsze :) Mnie też chwilę zajęło dojście do tego momentu, w którym zrozumiałam siebie i zaczęłam patrzeć na siebie przez pryzmat miłości. Dziś wiem, że było warto :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O porównywaniu się do innych coś wiem, bo niestety sama w czasach bycia nastolatką często porównywałam się z moimi koleżankami. Zawsze uważałam, że są lepsze, ładniejsze i fajniejsze ode mnie i to dlatego mają tylu znajomych, chłopaków itp. Tkwiłam w tym porównywaniu się wiele lat, do dziś mi się to zdarza i niestety ale moja samoakceotacja nieźle kuleje...

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny wpis. W Polsce bardzo dużą uwagę zwraca się na innych, co ogranicza samego człowieka. To słychać w rozmowach - ta jest taka i taka, a tej to to się stało, a ta to zrobiła i w ogóle jak ta można. Słuchając tego człowiek po prostu rezygnuje z tego, co on chce byleby nikt się na niego popatrzył. Ostatnio komuś napisałam, że ja zwracam tyle uwagi na ludzi, żeby tylko nie wpaść w nich na ulicy i powiedzieć "dzień dobry". Nie zwracam uwagi na to, jak ktoś wygląda, a jak zwrócę to za kilka godzin o tym zapomnę. Wmawiam sobie, że większość tak ma - ile w tym prawdy nie wiem, bo jednocześnie podchodzę z pewnością nieufnością do ludzi. Po prostu nie zauważam krzywych spojrzeń w moją stronę (nawet nie wiem, czy są), bo nie zwracam uwagi na tych ludzi. Oni nie wnoszą nic pozytywnego i przydatnego do mojego życia. Po prostu nie warto się tym przejmować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się. Nie zawsze jednak jest łatwo zaakceptować siebie, ale też nie warto się porównywać do innych i ważne jest, aby o tym pamiętać. Niestety nie zawsze się to udaje, a czasem nawet nie jest to z naszej winy, bo otoczenie też ma na to ogromny wpływ.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że udało ci się znaleźć miejsce, w którym lepiej się czujesz i masz wokół siebie bardziej pozytywne osoby. O wyjściach w piżamie do sklepu już parę razy słyszałam czy to w kontekście Anglii czu USA i zawsze wydaje mi się to ciekawe, bo w Polsce raczej budziłoby to zdziwienie. Fajnie, że jest taki dystans do wyglądu, ubioru :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba każdy człowiek miał taki moment w swoim życiu, że czuł się gorszy od innych.
    W świecie, który mówi, jacy powinniśmy być należałoby pamiętać, że zawsze warto być tylko i wyłącznie sobą.
    Zgadzam się z Tobą, że w życiu nie chodzi o to, aby inni czuli zazdrość, ale o to, aby zrozumieć samego siebie :D Jak mówi pewne zdanie " Kiedy piszesz własną historię życia nie pozwól nikomu innemu trzymać swojego pióra" ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. O tak, ja całe życie czuję się gorsza od innych :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Zgadzam się w 100%. Ja też mieszkam i pracuje za granicą, ale grunt to coś zrobić że swoim życiem jeśli nie jest tak jak byśmy chcieli :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fakt w Anglii jest większa tolerancja ale taka kultura takie wychowanie. My byliśmy zawsze trochę zawistni i wielu z nas to zostało. W końcu przekazujemy sobie te cechy wzajemnie. Wiadomo nie wszyscy do jednego wora tak jak piszesz ale ogół jest i to na nas wpływa. Sama byłam często samokrytyczna i porównywałam się do innych. Nadal mi się zdarza. Może media tak bardzo mnie nie obchodziły ale miałam wrażenie, ze przyjaciele, rodzina, czy partner bliższe mi osoby są lepszymi ludźmi i ja na nich nie zasługuję.

    OdpowiedzUsuń
  25. wydaje mi się, że każdy z nas miał moment, gdzie niby wszyscy byli lepsi od nas samych. Jednak ja to wykorzystałam i zaczęłam dążyć do perfekcji. Jak czegoś jednak nie mogę osiągnąć, bo to nie jest możliwe, mówię sobie, że przynajmniej próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie porównuję się do innych, może też dlatego, że innych życie mnie niezbyt interesuje. Każdy dba o swoje.Wiem, czego chcę i to realizuję :)

    OdpowiedzUsuń